do kasy suma: 0,00 zł
Promocje
AMINOGENESIS gone in sixty seconds natychmiastowa
AMINOGENESIS gone in sixty seconds natychmiastowa
81,95 zł 51,95 zł
szt.
BERGAMO zestaw koreańskich maseczek na twarz
BERGAMO zestaw koreańskich maseczek na twarz
49,95 zł 49,95 zł
szt.
Kolagenowa maseczka na twarz złoto 24K
Kolagenowa maseczka na twarz złoto 24K
9,95 zł 5,95 zł
szt.
SKRZYPIĄCA CERA, CZYLI O TYM, ŻE KOREAŃSKA FILOZOFIA DBANIA O SKÓRĘ UZALEŻNIA. 0
SKRZYPIĄCA CERA, CZYLI O TYM, ŻE KOREAŃSKA FILOZOFIA DBANIA O SKÓRĘ UZALEŻNIA.

Dobrze, przyznaję, Maks miał rację. Moja rutyna pielęgnacyjna przed rozpoczęciem pracy z nim była co najmniej niewystarczająca.

Wiecie jak to jest: przecież zawsze wiedziałam, że twarz trzeba oczyścić i nawilżyć. Tani płyn dwufazowy, a potem droższy krem nawilżający i jest ok, nie? No nie.

Zaczęłam czytać, zaczęłam testować koreańskie kosmetyki, zaczęłam je odpowiednio dobierać i łączyć, wkręciłam się w wieloetapową koreańską pielęgnację. Na pierwszy rzut poszedł najprostszy dodatek: maseczki w płacie (bardzo nie lubię określenia „maseczka w płachcie”, płachta jakoś źle mi się kojarzy, a Wam?). Ot, takie fanaberie, maseczka przed weekendową imprezą, niedrogie, zabawne (zwłaszcza jeśli to maseczka z nadrukiem zwierzątka), więc warto spróbować. No i zostały. Bo efekt był za każdym razem WOW.

 Potem spróbowałam peelingi, maseczki typu peel-off, koreańskie wieloetapowe zabiegi na twarz, kuracje na dłonie, złuszczające skarpetki na stopy (sic!). A potem pojawił się tonik, ampułka, serum, esencja. I co? I już bez nich nie mogę żyć.

Nawilżające, rozświetlające, wygładzające koreańskie kosmetyki pielęgnacyjne to była moja pierwsza miłość i nie zapowiada się, żeby mi przeszło. Ale od jakiegoś czasu uzależniłam się od produktów oczyszczających.

Pamiętam kiedy pierwszy raz czytałam o filozofii koreańskiej pielęgnacji i trafiłam na określenie „skrzypiąca skóra”: tak czyściutka, że aż prawie skrzypi. Tak czyściutka, że z radością i bardzo skutecznie przyjmie wszystkie składniki nawilżające i odżywcze, które zaaplikujemy jej w postaci ampułek, maseczek czy kremów. Określenie „skrzypiąca skóra” bardzo mnie rozbawiło. Zwłaszcza w połączeniu ze stwierdzeniem: „Koreanki ją uwielbiają” i nie mogą się doczekać kiedy po pracy wrócą do domu i oczyszczą twarz. Dziwne, nie? No… no znów nie.

W zakresie oczyszczania koreańscy producenci oferują cały ogrom produktów. Peelingi mechaniczne, peelingi enzymatyczne, plastry na nos, czoło, brodę, chusteczki do demakijażu, maseczki oczyszczające, maseczki bąbelkujące, maseczki typu peel-off, toniki, pianki, żele myjące – a wszystkie robią cuda!

Wypróbowałam. Półka w łazience z „podstawowymi” kosmetykami została zapełniona po brzegi. A ja codziennie wieczorem (i rano również) doznaję tej dziwnej, do niedawna zupełnie mi obcej satysfakcji: moja skóra skrzypi. Mówcie co chcecie. To uzależnia.

 

Olka

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl